Archiwum: 2009

Wielki wybuch

Od tego się zaczęło. Wybierałem się na dwa tygodnie do Maroka – na emerycki urlop z wykupioną wycieczką. Pomyślałem, że przydałby się aparat więc pożyczyłem Minoltę Dimage Z2 (dzięki Andrzej 😉 ). No i mi się spodobało, podoba i podejrzewam nigdy nie przestanie podobać. Oczywiście miesiąc po wyjeździe kupiłem swój pierwszy aparat fotograficzny…po pół roku zamieniłem pierwszy na drugi, a rok temu drugi na trzeci…studnia bez dna.



I tak było warto!

Zima to nieodpowiednia pora na zwiedzanie Berlina. Dzień jest przykrótki, pogoda nie rozpieszcza a co za tym idzie co godzinę trzeba robić dziesięciominutowe przerwy na rozgrzewającą herbatę za fynf Ojro.





Chętnie bym tam jeszcze wrócił – na wiosnę…w sumie to tylko 630 km od Warszawy. Więcej zdjęć z wypadu berlińskiego w sekcji Travel na www.gniado.net